chyba to koniec moich poczynań na DA. zdjecia robilam tylko dla zabawy. coż. tyle. I think I'm done with DA. Photos was just...fun for me. But I quess I'm over it.
im bardziej wszytsko sie zmienia tym bardziej zostaje takie samo.
siedząc wieczorem na tarasie, pijąc kawę strong o 1 w nocy, sluchajac imprezki sasiadów z parteru

, czytajac ta beznadziejną ksiażke "Adrian Mole- na manowcach" ktora podobno jest taka smieszna i fajna, dochodze do wniosku ze... musze sie na poważnie zajac grafiką.

ostatnio dostalam propozycje zebym pracowala przez jakis z zawodowcami w tej dziedzinie a pozniej probowala swoich sil w tej firmie. w wakacje.
jakaś dziewczyna zaczepila mnie na placu Wilsona kiedy wraclam od R. i powiedziala ze mnie poznaje. skad? Z DA.

hmmm ciekawe. Chciala mnie pzonac. troche to dziwne ale nic. Powiedzialam ze sie spiesze. fakt. za 40 minut mialam byc w 6/12

, bo ostatnio integruje sie z dziewczyną mojego taty. ciezka sprawa. dziewczyna X powiedziala ze mpoze przejechac sie ze mna... hmm. czy mi sie zdaje czy to troche natrętne?
mieć fana. dziwne uczucie. w moim przypadku dość zabawne. Dziewczyny w 5 klaise podstawówki mnie nasladowaly i teraz czulam sie tak samo. Zwlaszcza ze ciagle zachwalala moje prace itd. to dziwne. ale ja sie staralam nie roześmiać. co było dość trudne. "bo wiesz...ja też mam kota! podobny do twojego!

czy to nie zabawne?" haha. a ja tylko pomyslalam , ze pewnie kota ma.ale w glowie


. -dziś nie bede chamska. trzeba być miłym dla ludzi- powtarzalam sobie. ale z powtarzania nic mi nie wychodzi. -trzeba zachowac przyjacielskie stosunki- przyklad u A. pomoglo? nie.

wysiadlysmy na pacu.

"sluchaj musze isc bo jestem umowiona na obiad". "ale to nie szkodzi! moge poczekac". to troche za wiele. nawet dla mnie. szczegolnie ze dziewczyna miala z 17-18 lat

. moze zachowalam sie chamsko ale zwialam. zaraz po obiedzie wyszlam innym wyjsciem. ale to bylo calkiem zabawne zdarzenie
"Zazdrość to straszna rzecz" A. Owszem. "To znacyz ze my tez sie zoabczymy dopiero za pol roku?" K. "no z nami tak sie wlasnie widuje wiec na nic wiecej nie licz" P. dzięki P.

Ostatnio wszytskim sie wydaje ze mogą mowic, decydować za mnie. ale tylko przez chwile. z K sie nie spotkam. czmeu? bo P ejst zazdrosna. "czemu musisz nam zabierać wszytskich znajomych?". wszytskich? zabierac? o co chodzi? coz... bo nie ma to jak porzadna plotka zazdrosnej dziewczyny.


siedząc w domu, z nową indyską poniekad bransoletką, kiczowatą poduszką pod głową od XXD (dziewczyny ojca) . nie moglam jej oddać.. to byloby niegrzeczne

. a ja jestem grzeczna tak?. , ogladajac ulubione filmy przypomnialo mi się:
-"nie placzemy taaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaak?" hehe

nie wiem czmeu ale to mnie za kazdym razem bawi jak sobie przypomne ta sytuacje na schodach.
-
" zostań to..." nie moge napisac dalej. ale to chyba najbardziej budujaca wypowiedz jaka uslyszalam. mzoe nadal udawac ze to zart

po tym spojrzeniu widac wsyztsko

heheh śmeisznie

xoxo jaunel. (chyba ostatni albo przedostatni journual)
---------------------------------DOPISANE
kim jest artsta?czym sie rozni artysta od osoby popularnie nazywanej kreatywną?
czy dzis istnieja prawdziwi artyści?
Dla mnie. Artysta tej ten który zauważa rzeczy niewidzialne dla innych. banalne i wyjątkowe jednocześnie.
jego natchnienie trwa sekundę ale idea wiecznie. wystarczy jedna mysl, spojrzenie do stworzenia czegos wyjątkowego.
osoba która manipuluje obrazem świata niezmieniajac jego naturalności. tworzy siebie i swoje otoczenie.
Nie posluguje sie wzorami. odbiega od zasad. Artsta posluguje sie tylko swoją wyobraźnią i otrzymanym talentem składajac to w jedną calosc.
Artysta ma nieograniczone mozliwosci. jest wolny. Stawia sobie coraz to wyzsze wymagania .
Czy ktos z was uwaza sie za artyste?